Kontynuując wpis sprzed dwóch…

Kontynuując wpis sprzed dwóch lat oraz sprzed roku, czas na niestety ostatni update. Kot już nie zagada, nie będzie bulgotać i nie przyjdzie się przytulić. Kilka dni temu umarł po swojemu, po prostu ze starości. Umyty ostatni raz, gdy sam już nie mógł się wyczyścić. Napojony, gdy zostało już mu tylko dyszenie. Odszedł w objęciach rąk do których najczęściej przychodził. 21 lat kota. Był przez prawie całe moje życie które pamiętam. Mały włochaty pierdziel, a trójka dorosłych ludzi po nim ryczy. Dostał drewnianą skrzynkę zmontowaną przez tatę. W niej go ostatni raz pogłaskałem, już nienaturalnie zimnego i nieruchomego. Królewska śmierć jak na kota. (╯︵╰,)

Na zdjęciu jako grubasek – takim go zapamiętam. Przed śmiercią miał zapadnięte boki i odstające biodra, ale do końca zagadywał i wskakiwał na łóżko. #koty #kot #zwierzeta