W nocy mieliśmy awarię…

W nocy mieliśmy awarię terrarium i pan mysz się nieco zestresował. Na szczęście poratowała nas jakaś „samla” z ikei.

Dlaczego trzymam w domu mysz?
Jestem absolutnym wrogiem zakupu zwierząt. Ten myszor został uratowany wysiłkiem średnich rozmiarów fundacji, która przy pomocy inspektora ds. ochrony zwierząt zlikwidowała niezarejestrowaną (bez dg) hodowlę zwierząt karmowych, która w dodatku nie trzymała się absolutnie norm dotyczących minimalnych rozmiarów klatek. Myszka była z miotu, którego matka leżała już martwa i wychudzona. Tego myszorka udało się jeszcze odratować.

Co mogę powiedzieć o myszy?
Jest to zwierze zdecydowanie niedoceniane, często utożsamiane z chomikiem, a po przerobieniu również uratowanego chomika w przeszłości stwierdzam, że jest to obraźliwe dla myszy. Chomik przy myszy to kretyn.
Myszka załatwia się w jednym miejscu swojego terrarium: w najdalej wysuniętym rogu od miejsca gdzie z reguły śpi.
Rozpoznaje ludzi w całości (nie wiem czy przez ciepło czy zapach) i chodząc po rękach czy kolanach lub stopach nie zrobi siku czy kupy jeśli się nie boi. Np. dla szynszyli, którą kiedyś miałem moje ręce były zupełnie innym podmiotem niż nogi, więc na kolanach pozwalał sobie. Potrafi mniej lub bardziej ale wizualnie rozróżnić ludzi. Przykładowo gdy ja wchodzę do domu to podchodzi do terrarium i kładzie na nim łapki. Gdy wchodziła moja partnerka to nie reagował. Prawdopodobnie kojarzy kto karmi smakołykami i głaszcze.
Wykształcił sobie prosty mechanizm informowania o tym czy ma ochotę na głaskanie: jeśli po włożeniu ręki do terrarium na nią wejdzie to posiedzi na niej, wejdzie na ramiona, trochę pochodzi, da się pogłaskać. W przypadku gdy nie chce wyjść to staje lekko na tylnych łapach i macha przednimi w stylu „idź sobie”.
Jest stworzeniem upartym i ciekawskim. Założywszy sobie, że gdzieś musi wejść – wdrapać się – to nie odpuści póki tam nie dotrze.
Mysz jest świetnym drapieżnikiem – było to dla mnie nowością. Widząc muchę w pobliżu terrarium już przyjmuje pozę do ataku z ukrycia. W promieniu około L*5, gdzie L to długość myszy bez ogona mucha nie ma żadnych szans – dotyczy to również pionu.

Bardzo pozytywny stworek, którego absolutnie nie ma co się bać ani tym bardziej nim gardzić.

#zwierzaczki #smiesznypiesek #zwierzeta #gryzonie